| Na początku był chaos, a później było już tylko gorzej... | Array Drukuj Array |
| wtorek, 31 maja 2011 09:32 |
|
W poniedziałek (30.05.) odbyła się kolejna sesja Rady Miejskiej w Giżycku. Pierwsze 45 minut zajęło radnym ustalenie porządku obrad. Sesję Rady Miejskiej zdominował temat skarg mieszkańca naszego miasta na Burmistrza Miasta Giżycka Jolantę Piotrowską. Przypomnijmy, że Komisja Rewizyjna dwie z tych skarg uznała za zasadne i właśnie taką rekomendację wydała Radzie Miejskiej w Giżycku w projekcie uchwały. Uznanie przez Komisję Rewizyjną dwóch skarg mieszkańca Giżycka za zasadne nie było na rękę burmistrz Piotrowskiej, która od pewnego czasu poszukiwała luk prawnych, aby oddalić widmo przedłożenia tych projektów Radzie Miejskiej w Giżycku. Gdy wszystkie zabiegi zawiodły, a projekty uchwał ujęto w porządku obrad Rady Miejskiej, było już wiadome, że coś się musi wydarzyć. Nie było więc zaskoczeniem, kiedy radny Mirosław Boć z Klubu Radnych „Razem Giżycko” zaproponował poprawkę projektów uchwał uznających skargi na burmistrza za zasadne. Poprawka wcale nie była kosmetyczna, a wręcz przewróciła projekty uchwał do góry nogami. Radny Boć zaproponował, aby w miejsce „Skargę mieszkańca Giżycka uznaje się za zasadną” wpisać „Skargę mieszkańca Giżycka uznaje się za bezzasadną” i zmienić całe uzasadnienie projektu uchwały. Należy tutaj zauważyć, że poprawka radnego Boć nie była przypadkowa. Radny miał już przygotowany projekt uchwały wraz z uzasadnieniem. Kuriozum tej sytuacji polega jednak na tym, iż radny Mirosław Boć jest członkiem Komisji Rewizyjnej, która jednogłośnie uznała, że dwie skargi mieszkańca Giżycka na burmistrz Piotrowską są zasadne. Radny Boć chyba też nie czuł się komfortowo, zgłaszając tak daleko idącą poprawkę. Widać to było po jego wyrazie twarzy oraz kropelkach potu, które spływały po jego czole. Ale co tam wstyd, kiedy trzeba ratować burmistrza, który już szykuje dla radnego stanowisko dyrektora w jednej z giżyckich podstawówek. Jak się później okazało, w głosowaniu nad projektem „zmodernizowanej” uchwały, wszyscy członkowie Klubu Radnych „Razem Giżycko” oraz radni z PIS i PSL-u uznali, że dwie skargi mieszkańca naszego miasta są jednak bezzasadne. Wniosek jest prosty, mieszkańcy naszego miasta nie powinni skarżyć się na burmistrz Piotrowską, bo nawet jeśli ich skarga jest zasadna, to i tak zostanie ona odrzucona – tylko czy takie postępowanie jest zgodne z prawem i przyzwoitością? Jak pan się czuje- panie Boć? Jak się czują inni członkowie Komisji Rewizyjnej, którzy jednogłośnie uznali dwie skargi mieszkańca naszego miasta za zasadne, a na wczorajszej sesji zmienili swoje zdanie w przedmiocie rozpatrzenia tych skarg? Jaki przykład Państwo dajecie? Komu służycie i czyje interesy reprezentujecie? Rada Miejska w Giżycku zajęła się również skargą Żeglugi Mazurskiej na przewodniczącego Komisji Rewizyjnej pana Andrzeja Urbaniaka (KR „Razem Giżycko”). Przy rozpatrywaniu tej skargi jeszcze raz się okazało, że Klub Radnych „Razem” jest przygotowany na każdą okoliczność. Jak z rękawa na stole pojawił się projekt uchwały uznającej skargę Żeglugi Mazurskiej za bezzasadną wraz z uzasadnieniem. Dziwi to tym bardziej, że Rada Miejska nie miała w swoim porządku obrad punktu, dotyczącego rozpoznania sprawy tej skargi. Punkt ten został wprowadzony pod obrady Rady Miejskiej na wniosek radnego Ryszarda Błoszko, który przekonał radnych, że kompetentnym organem do rozpatrzenia tej skargi będzie Rada Miejska w Giżycku. Rada większością głosów uznała i tę skargę za bezzasadną. Radny Cezary Piórkowski (SLD) zainteresował się tematem zmian budżetowych związanych z działalnością Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Giżycku. Sprawa jest poważna, bowiem okazało się, że MOSiR dokonał zakupu wyposażenia do Portu Eko-Marina, bez zgody Rady Miejskiej na przesunięcie środków płatniczych na ten cel. Radni zostali postawieni w niekomfortowej sytuacji a mianowicie mieli zalegalizować wydatki, które zostały już poniesione. Radny Piórkowski sugerował, że dyrekcja MOSiR-u złamała dyscyplinę finansową i powinna z tego tytułu ponieść określone prawem konsekwencje. Piórkowski podkreślił, że wydatki poniesione na wyposażenie portu są zasadne, jednak w pierwszej kolejności Rada Miejska powinna wyrazić zgodę na przesunięcie tych środków a dopiero potem MOSiR mógłby dokonać zakupu wyposażenia portu. Tu postąpiono odwrotnie. Cezary Piórkowski chciał wyjaśnień w tej sprawie od dyrekcji MOSiR-u i zwrócił się do uczestniczącego w sesji zastępcy dyrektora MOSiR-u Zdzisława Gagajka. Burmistrz Piotrowska sprzeciwiła się temu, aby Zdzisław Gagajek ustosunkował się do wątpliwości Piórkowskiego. Jerzy Kunda (PIS), który pod nieobecność przewodniczącej Czopińskiej prowadził tego dnia sesję Rady Miejskiej w Giżycku, nie dopuścił do głosu Zdzisława Gagajka (PIS). W konsekwencji radni nie usłyszeli wyjaśnień dyrekcji MOSiR-u w tej sprawie. To dziwna sytuacja, gdyż zazwyczaj radni zadają pytania i uzyskują odpowiedzi od uczestniczących w sesji Rady Miejskiej kierowników jednostek budżetowych. Czego bała się burmistrz Piotrowska i przewodniczący Jerzy Kunda i dlaczego nie udzielono głosu dla Zdzisława Gagajka? W kuluarach mówiło się, że burmistrz Piotrowska bała się kompromitacji Zdzisława Gagajka i ujawnienia jego niekompetencji w starciu z doświadczonym samorządowcem, wieloletnim dyrektorem jednostki budżetowej Cezarym Piórkowskim. Na poprzedniej sesji Rady Miejskiej, burmistrz Piotrowska poinformowała radnych, iż miasto zamierza „spotkać się” w sądzie z wykonawcą rewitalizacji giżyckiego mola. Powodem sporu z wykonawcą była samowolna zamiana głazów narzutowych na gwiazdobloki. Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej, radny Andrzej Jelec postanowił zapytać ponownie burmistrz Piotrowską o sporne gwiazdobloki. Piotrowska zmieniła zdanie i stwierdziła, że miasto nie zamierza sądzić się z wykonawcą w sprawie usunięcia gwiazdobloków z giżyckiego mola. Burmistrz Piotrowska poinformowała radnych, że dociera do niej coraz więcej sygnałów od mieszkańców Giżycka o tym, iż gwiazdobloki przypadły do gustu mieszkańcom i powinny pozostać na molo. Taka wypowiedź Piotrowskiej zdziwiła chyba wszystkich radnych i zgromadzonych w sali konferencyjnej Urzędu Miasta. Do nas i do innych lokalnych mediów docierają odmienne sygnały mieszkańców Giżycka. Mieszkańcy chcą usunięcia tych udziwnień – zwanych potocznie gwiazdoblokami. Widocznie burmistrz Piotrowska i jej otoczenie ma inny gust. No cóż, podobno o gustach się nie dyskutuje... . Długo się zastanawialiśmy nad tym, co pozytywnego możemy napisać o burmistrz Jolancie Piotrowskiej -w związku z ostatnią sesją Rady Miejskiej. Kiedy już byliśmy bardzo zrezygnowani, jeden z naszych kolegów redakcyjnych podsunął nam pomysł: „Napiszmy, że burmistrz Piotrowska zmieniła kolor włosów na blond!”. Po pewnym czasie kolega stwierdził, że być może to nie jest dobry pomysł, ponieważ blondynki są kojarzone głównie z głupiutkimi lolitkami, które są samolubne i nie słuchają rad a do tego ciągle zmieniają zdanie. No i tym nas przekonał! Dziś możemy śmiało Państwa poinformować, że Burmistrz Miasta Giżycka Jolanta Piotrowska zmieniła kolor włosów na blond. Jej nowy image jest rewelacyjny- och, gdyby tylko zmiana wyglądu szła w parze z rozumem... . Radny Jerzy Kiczyński zaproponował, aby Rada Miejska wyraziła swoją intencję w sprawie budowy nowego mostu na kanale Giżyckim. Rada Miejska uznała jednogłośnie, że priorytetem inwestycyjnym będzie budowa takiego mostu. No prawie jednogłośnie, bo radny Bogdan Górski (KR „Razem Giżycko”) opuścił sesję RM przed głosowaniem- widać miał ciekawsze zajęcia, niż zajmowanie się problemami mieszkańców naszego miasta. Informacja o budowie nowej przeprawy na kanale Giżyckim powinna ucieszyć chyba wszystkich giżycczan i turystów. Jolanta Piotrowska i Paweł Czacharowski ostudzili jednak zapał niektórych radnych mówiąc, że budowa nowego mostu być może będzie możliwa po 2015 roku. Wszystko zależy od tego, w jakiej kondycji finansowej będzie nasze miasto i czy będzie możliwość pozyskania dofinansowania do budowy takiego mostu. Czy stwierdzenie „być może” można zinterpretować w taki sposób : ”Nigdy, a przynajmniej nie za kadencji burmistrz Piotrowskiej”? Pewnie można, przecież nasza burmistrz zmienną jest! I na koniec coś dla osób o mocnych nerwach. Radny Jan Sekta postanowił pokazać radnym, jak bezmyślne głosowanie i brak dostatecznych konsultacji społecznych wpływają na realizację inwestycji, dotyczącej rewitalizacji dawnego cmentarza (parku) przy ulicy Warszawskiej. Na terenie dawnego cmentarza (parku) miasto planuje wybudować fontannę, plac zabaw oraz wytyczyć ciągi komunikacyjne. Teren ten ma służyć do rekreacji. Radny Jan Sekta udziela się społecznie, przy wykopywaniu szczątków dawnych mieszkańców naszego miasta. Jak sam mówi, w wykopie pod fontannę znajdują się szczątki około 120 osób, które trzeba ekshumować. Wśród szczątków znajdują się też szczątki dzieci. Na szczątkach znajdują się jeszcze resztki ubrań, włosów oraz wianków pogrzebowych a obok nich resztki trumien i okuć. To przykry widok... . Radny pokazał radnym kilkadziesiąt zdjęć oraz przypomniał historię tego miejsca. Radny Sekta domaga się od władz miasta godnego pochówku ekshumowanych szczątków. Prezentacja radnego zrobiła spore wrażenie na radnych- lecz nie na burmistrz Piotrowskiej. Burmistrz Piotrowska podniesionym głosem dopytywała się retorycznie: „A co radny robił na terenie budowy? Kto radnemu pozwolił tam wejść? Co radny chciał osiągnąć przez tę prezentację?”. Chyba wszystkich zaskoczył atak Piotrowskiej na Jana Sektę. Kiedy burmistrz Piotrowska zorientowała się, że nie ma poparcia nawet u radnych z Klubu Radnych „Razem Giżycko”, spuściła nieco z tonu i przeszła do merytorycznej dyskusji w sprawie rewitalizacji dawnego cmentarza i kwestii ekshumacji szczątków.
Na zdjęciu: Radny Jan Sekta oraz dr. Jerzy Marek Łapo (podczas prac archeologicznych i ekshumacyjnych na dawnym cmentarzu przy ul. Warszawskiej -obecnie rewitalizowany park).
Prezentacja radnego Jana Sekty :
"Na początku był chaos, a później było już tylko gorzej..." - takimi słowami, radny Wojciech Iwaszkiewicz (SLD) podsumował poniedziałkową sesję Rady Miejskiej w Giżycku.
::WS/Foto: TS/Foto: Wojciech Iwaszkiewicz (radnyiwaszkiewicz.pl)
|
| Poprawiony: wtorek, 31 maja 2011 20:35 |
Komentarze bez akceptacji moderatora tylko dla zarejestrowanych!
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać lub zmieniać komentarze bez akceptacji moderatora. zarejestruj się.
Zamieszczając swoją wypowiedź zgadzam się z zasadami komentowania.






Komentarze
zobaczycie co się będzie działo latem na tych gwiazdoblokach - oby tylko nikt nie zginał !!! Przecież one zachęcają do wchodzenia !!! Oczywiści gównażerię i pijanych turystów tudzież tuziemców, których całkiem sporo latem wieczorową porą
a co robiła P.burmistrz prze tą posadą?
Poważnie?
- W PRL ludzie najbardziej pragną własnego mieszkania, własnego samochodu i własnego zdania. Przy czym mając te ostatnie, nie jesteś w stanie nachapać się dwóch poprzednich. Czyż nie?
gazeta jest męża P.Burmistrz.
To bardzo proste
Zgadzam się,informacje zamieszczone na tym portalu są odmienne od tych, które można przeczytać w Gazecie Giżyckiej i na ich portalu WM.pl. Na początku nie wiedziałam komu zaufać - czyjej informacji? Ale postanowiłam obejrzeć sobie kilka sesji i teraz nie mam wątpliwości gdzie piszą prawde. Dziwi mnie, że Gazeta Giżycka wprowadza opinie publiczną w błąd o tym co się dzieje na sesjach, komisjach itp. A do Giżycko.tv mama prośbę, róbcie dalej taką fajną robotę jak do tej pory. Ludzie muszą znać prawdę.
odpowiedzialnoś ć ponoszą ci którzy głosowali na tą panią
radny Boć niech nie ma złudzeń,dostani e kopa jak Wojciechowski
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.