| Made In China po Giżycku. Kładka piesza to kolejna porażka inwestycyjna? | Array Drukuj Array |
| sobota, 02 lipca 2011 10:25 |
|
Mieszkańcy Giżycka przyzwyczaili się już do tego, że miejskie inwestycje są realizowane byle jak i z dużym opóźnieniem- ale czy tak powinno być? Największym problemem zdaje się być brak dostatecznego nadzoru inwestorskiego przy realizacji wielomilionowych inwestycji. Dziś zajmiemy się sprawą budowy kładki pieszej, łączącej Pasaż Portowy z portem Eko-Marina i opiszemy dotychczasową historię budowy tej inwestycji. Ta inwestycja budziła i budzi nadal sporo kontrowersji. Już po rozpoczęciu realizacji tej inwestycji (w lipcu zeszłego roku), Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdził nieważność decyzji Wojewody Warmińsko - Mazurskiego z dnia 8 lutego 2010r. w sprawie pozwolenia na budowę kładki pieszej nad torami. W związku z brakiem pozwolenia na budowę, wykonawca inwestycji wstrzymał pod koniec lipca 2010r. prace przy budowie tej kładki na ponad miesiąc. Po uzyskaniu nowego zezwolenia na budowę- wznowiono prace. W związku z przestojem wykonawca poniósł straty. Oszacował je na ponad 400 tysięcy zł i z takim roszczeniem zwrócił się do miasta. Miasto poinformowało wykonawcę, że jest w stanie wypłacić odszkodowanie w wysokości 80 tysięcy złotych. Wykonawca nie zgodził się na takie odszkodowanie i zażądał od miasta nieco mniejszego odszkodowania (niż chciał poprzednio) w kwocie 320 tysięcy złotych. Tej kwoty również władze miasta nie zaakceptowały, jednak na początku stycznia br. przelały na konto wykonawcy budowy kwotę 80 tysięcy złotych, uznając, iż jest to kwota bezsporna. „Przelaliśmy na konto wykonawcy 80 tysięcy złotych. Oceniamy, że do takiej kwoty roszczenie było słuszne. Wykonawca zwrócił się do nas o pokrycie strat, a nam przysługuje roszczenie wobec instytucji, które wydały zezwolenia budowlane”- zapewniał w swojej wypowiedzi dla Portalu Warmińsko-Mazurskiego Paweł Czacharowski, zastępca burmistrza miasta. Sprawdziliśmy, do Wojewody Warmińsko-Mazurskiego nie wpłynęło od tego czasu żadne roszczenie od miasta, w sprawie zwrotu 80 tysięcy złotych, które miasto musiało zapłacić wykonawcy za wstrzymanie prac, w związku z wadliwym zezwoleniem na budowę, wydanym przez Wojewodę Warmińsko-Mazurskiego. W maju br. burmistrz Giżycka Jolanta Piotrowska zwróciła się do radnych, aby ci przegłosowali poprawkę budżetową i przeznaczyli 200 tysięcy złotych na doświetlenie kładki i jej okolic. Burmistrz argumentowała potrzebę dodatkowego oświetlenia kładki względami bezpieczeństwa. Choć radni miejscy mieli wątpliwości, czy aby kwota 200 tysięcy złotych nie jest za wysoka na doświetlenie tej kładki, to większością głosów przegłosowali tę poprawkę. Wielu radnych teraz żałuje swojej decyzji, bowiem okazało się, że zamiast doświetlenia, które miało zapewniać bezpieczeństwo – wykonano iluminację kładki, która z bezpieczeństwem niewiele ma wspólnego. „Czuję się oszukany. Głosowałem za przeznaczeniem 200 tys. zł na doświetlenie kładki, ponieważ przekonały mnie do tego argumenty burmistrz Piotrowskiej. Burmistrz Piotrowska poinformowała radnych, że doświetlenie kładki jest niezbędne z powodu bezpieczeństwa. Ponoć na kładce i pod nią panował mrok, który mógł być przyczyną wielu wypadków lub sprzyjać napadom rabunkowym na mieszkańców naszego miasta i turystów. Nie chcę, abyście ujawnili moich danych osobowych, bo boję się głupich uwag moich koleżanek i kolegów koalicyjnych. I tak od pewnego czasu jestem na liście „do odstrzału” u burmistrz Piotrowskiej. Nie mogę się pogodzić z podejściem naszych władz, do nadzoru nad inwestycjami miejskimi. Mieszkańcy i radni z opozycji są często oszukiwani przez burmistrzów i świadomie wprowadzani w błąd. Ja, jako katolik nie mogę się temu biernie przyglądać” - mówi chcący zachować anonimowość, radny Rady Miejskiej w Giżycku z Klubu Radnych „Razem Giżycko”. Burmistrz Piotrowska obiecała, że kładka zostanie otwarta pod koniec czerwca tego roku. Co się dzieje obecnie i dlaczego kładka jest nadal zamknięta? Odpowiedź jest bardzo prosta. I tym razem nadzór nad realizacją tej inwestycji zawiódł. Kładka piesza, której budowa kosztowała około 10 milionów złotych, nie będzie otwarta co najmniej do końca sierpnia. Tę informację potwierdzają oficjalnie władze miasta. „W trakcie odbioru kładki stwierdziliśmy szereg nieprawidłowości w wykonawstwie inwestycji – w tym dotyczące głębokości stopni schodów. W związku z tym wykonawca został wezwany do usunięcia niedoróbek. W konsekwencji kładka nie będzie mogła być przekazana do korzystania przed usunięciem braków i otrzymaniem decyzji o użytkowaniu. Nie wydaje się możliwe załatwieniem tych spraw przed końcem sierpnia bieżącego roku” - mówi Paweł Czacharowski, zastępca burmistrza miasta. Dziwi nas motywacja burmistrza Czacharowskiego, ponieważ miasto wytypowało w wyniku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, nadzór inwestorski do nadzorowania tej budowy. Z ramienia miasta miało ją nadzorować Przedsiębiorstwo Inżynierii Komunalnej „PIK”, Krzysztof Bronisław Leniec z Pisza. Czy miasto i tym razem odpuści kary umowne? Czy też upomni się o swoje? A może miasto zapłaci wykonawcy i firmie nadzorującej tę inwestycję odszkodowanie za ich fuszerkę? Już po naszym mieście krążą anegdoty:
Nie pochwalamy wandali, którzy niszczą elewacje budynków lub innych miejsc, głupimi malunkami czy napisami. Choć tym razem, wstawimy się za autorem napisu na filarze kładki. Mamy nadzieję, iż wymiar sprawiedliwości również potraktuje go ulgowo (jeśli uda mu się ustalić sprawcę), ze względu na okoliczność łagodzącą. Sprawca określił stan tej inwestycji w trzech najbardziej znanych na świecie słowach: „MADE IN CHINA”.
::WS/TS
|
| Poprawiony: piątek, 11 listopada 2011 16:31 |
Komentarze bez akceptacji moderatora tylko dla zarejestrowanych!
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać lub zmieniać komentarze bez akceptacji moderatora. zarejestruj się.
Zamieszczając swoją wypowiedź zgadzam się z zasadami komentowania.





Komentarze
---- Inwestycję w Giżycku nie mają szczęścia do "solidnych" WYKONAWCÓW --czego skutkiem jest to, że przed oddaniem do eksploatacji należy JĄ rozbierać i w trybie remontu -/tak,tak -'remontu'/,a nie 'inwestycji-fuszerki' wykonawca za dodatkową opłatą (inne stawki za remont)chce dokonać poprawki.
Ps. ŻĄDAM oficjalnej wyceny tych Giżyckich BUBLI>>tych oddanych i już REMONTOWANYCH,j ak i tych jeszcze NIEODDANYCH?
----ŻĄDAM -rozliczenia dodatkowego oświetlenia KŁADKI za 200.ooo,-zł, gdyż wg mnie koszt max.to 10-15000,-!
>>ŻĄDAM !!!- bo chcę wiedzieć,czy moje wnuki mają mieszkać w tym 'GRAJDOŁKU',czy emigrować,aby tych Urzędniczych długów NIE PŁACIĆ?
-Burmistrzowie i pozostałe gryzipiórki winni uczyć się od Inwestorów remontujących ZAMEK nad Kanałem,a nie wywalili miliony na ul.św.Brunona,która chyba jest przeznaczona w darze dla czarnych kościoła katolickiego (jako wotum dziękczynne za 3-cią kadencję darmowego dostatniego życia),gdyż to "dzieło" to tylko dodatkowe koszty utrzymania przez NAS (patrz - kamery giżyckie,na Giżycko.wp.pl.),bo przydatność do trakcji jezdnej znikoma.
Ps. Nie będę głosował za odejściem P.Joli-/Burmistrza Giżycka/ do Sejmu,czy Senatu -- ponieważ mam nadzieję,że nie uniknie odpowiedzialnoś ci karnej za niegospodarność i doprowadzenie budżetu Miasta do ruiny,co odczują nasze wnuki.
czego sie tknal zamienialo sie w zloto, czego tylko tknie sie Jolanta w gowno sie zamienia.
Wiecej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Midas
okazuje sie ze Midas charakteryzowal sie takze glupota (nastepna cecha wspolna,cwaniac two to nie madrosc, jesli ktos pragnie zaprzeczac)
Ps. jeszcze jedno: czy czasem Piotrowskiej
osle uszy nie rosna?:))
Jak gości tam kontrola skarbowa to nie ma nikogo,cóż się dziwić ,turystów też jak na lekarstwo,polic ja na każdym kroku na lądzie i wodzie,nieliczn i turyści co są pytają skąd ta nagonka na Giżycko???
Cytuję moher:
Cytuję lodzik:
Cóż wypada się tylko zgodzić z tym komentarzem. Od siebie tylko dodam, że nieudolność Burmistrzowej jest porażająca. Gdyby jakakolwiek firma prywatna tak prowadziła inwestycje to dawno by zbankrutowała. Rzeczywiście niech czym prędzej idzie do sejmu i zostawi nasze miasto w spokoju.
przecież było wiadome że przejście poziome zostanie ,tylko trzeba było je zmodernizować,p ostawić rogatki,bo tyle pociągów ile przejeżdża to wystarczy i nie zagraża to pieszym tylko to jest widzimisie władzy,kładka to jast kolejny nieudany pomnik Piotrowskiej,ja k Krzyż Brunona,molo,ek omarina,kładka, palac zabaw na cmentarzu,wszys tko czego się nie tknie to spi....y,ciekawe co będzie następne??????????????
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.